klisza 1024
left_up

home

Kopalnie

Dolomityup

italiaup

noclegi

kg_button

right_up
left

Sycylia

Spain

cyprus

Grecja1

but_portugal

Creta

right
LONG NIGHTS
 
Nocleg na dzikich wyprawach rowerowych zawsze był czymś najbardziej niewiadomym a tym bardziej nie zapewnionym - wiedziałem tylko, że muszę sobie jakoś poradzić. Nie brałem namiotu bo to zbędny bagaż i wiedziałem, że jest dość miejsca pod gołym niebem, zrezygnowałem z komercyjnych noclegów by nie stracić poczucia wyzwania i przygody. Gdzie będę spał? czy znajdę jakieś miejsce do przekoczowania nocy? gdzie znajdę kawałek gleby gdy zastanie mnie noc gdy będę wykończony ze zmęczenia? Te pytania często się pojawiały gdy słońce chyliło się ku zachodowi. Postanowiłem więc zgromadzić dokumentację pod tytułem - “Long Nights” gdyż taki jest również tytuł piosenki z filmu “INTO THE WILD” który przenikał me serce i duszę  wydobywając z niej wszystko co dzikie.
 
SYCYLIA 2008
 
Sycylia1To pierwszy nocleg na Sycylii, metalowa ławka z dala od miast, odgłosy jakiś zwierząt grasujących niedaleko, okropnie zmarzłem, próbowałem się ogrzać od światła leflektoru oświetlającego kapliczkę, twardość metalu dała o sobie znać na moim ciele.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Sycylia2aTo miejsce nazwałem “Cudowny Domek nr 3”, Znaleziony pośród nocy na totalnych bezdrożach. Rano zobaczyłem biegające blisko zające, podłoga drewniana pozwoliła na wygodne rozłożenie śpiwora, nie zmarzłem - super. Miejsce cudu.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Sycylia3Znaleziony przy drodze nie dobudowany biurowiec, wystraszyłem z szybu wentylacyjnego nocujące w nim gołębie, które chyba wystraszyły mnie jeszcze bardziej niż ja je, znalazłem w pomieszczeniach palety, złączyłem je czyniąc z nich łóżko.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Sycylia4Poszukiwanie noclegu czasami trwa długo, wykończony zatrzymałem się przy ołtarzu na ławce w pobliżu osiedla.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Sycylia5Uradowałem się znalazłszy materac, lecz niestety miejsce przy skrzyżowaniu ulic gdzie zatrzymywali się przejeżdżający młodzieńcy, miałem nóż w razie ataku psów które jak się okazało czuły do mnie respekt i nie odważyły się na atak zauważywszy mnie. Cudownie bo w końcu mogłem się przespać na czymś miekkim, rano ogarnęła mnie radość. Było cudownie spać na śmietnikowym materacu. Na noc zastawiłem wejście cienką drewnianą płytą.
 
 
 
 
 
 
 
 
sycylia6Metalowa ławka niedaleko osiedla, niestety spokoju nie było bo ciągle młodzież odstawiała swoje nocne excesy miłosne, zimno i wilgotno bo miejsce w pobliżu morza.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
HISZPANIA 2009
 
Resize of DSCN5937Jakiś dziwny ołtarz na którym spałem ale musiałem spać na podwyższeniu aby węże mnie nie gryzły ani skorpiony nie wchodziły mi do śpiwora, nocleg unieprzyjemniał mi dźwięk ulicznych samochodów i przelotny deszczyk od którego musiałem się nagle schować pod kładką nad autostradą.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN5995Przy plaży znalazłem drewniany budynek pewnie knajpowy z wnęką w której mogłem się schować.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN6191Cudowny bunkier przy plaży o płaskim dachu na który się wdrapałem z rowerem, urocze miejsce z dala od cywilizacji, w nocy niebo rozświetlały mi burzowe pioruny.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN6245Przyplażowa wiata, super bo nocleg na deskach a nie na jakimś betonie, wiatr rewelacyjnie rozwiewał próbujące nakarmić się moją krwią owady, obok miałem ujęcie wody.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN6296Nocleg na terenie zamkniętej, budującej się drogi, skarpa z cudownym widokiem na morze i na ulicę, rano zostałem wezwany przez policyjne megafony.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
CYPR 2009
 
Resize of DSCN6774Obok kościół a na dzikim uboczu kawałek posadzki przy murowanym pomieszczeniu, oświetlony mocnym światłem ksieżyca. Dziwne owady latające nade mną, nóż pod ręką w razie ataku dzikiej zwierzyny.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN6851Tym razem przyszło mi spać na wieżyczce widokowej ratownika, było tak malutko miejsca, że rower się nie mieścił nawet po przekątnej więc odkręciłem przednie koło by wszystko mogło się zmieścić.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN6954Fajna wyprofilowana ławka, w nocy było wiele buszujących dzikich kotów, północna strona Cypru.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN7034Obrzeże miasta Peristerona, udało mi się znaleźć kawałek posadzki betonowej na przkoczowanie nocy, był też szlałf z wodą dzięki czemu  miałem kąpiel po męczącym dniu.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN7162Przy murach kościoła, niestety nocleg na poziomie ziemi co grozi tym, że mogą odwiedzić mnie jakieś gryzonie podczas snu w śpiworze. Rano ostra pobudka bo ktoś otworzył drzwi kościelne przy moim noclegu więc szybko musiałem się zwinąć.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN7208Nie zawsze jest łatwo znaleźć kawałek płaskiego podłoża, ale udało mi się rozłożyć bazę na dachu przybrzeżnego bunkra, całonocny szum fal, rozgwieżdżone niebo, rano rewelacyjne widoki na powitanie dnia.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
GRECJA 2010
 
Resize of DSCN7410Wystarczyło mi kawałek płaskiego betonu, pewnie studzienka ujęcia wody, miejsce które dawało mi pewność, że raczej nie powinienem mieć w nocy gości ludzkiego pochodzenia, na podwyższeniu by jakieś węże nie wpychały mi się do mojego cieplutkiego śpiwora.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN7456Znaleziony przy drodze dom w surowym stanie, bez drzwi i bez okien, było więcej takich domów ale w większości był tam umieszczony pies łańcuchowy jako strażnik budowy przed takimi rowerzystami jak ja. Musiałem być bardzo ostrożny by pozostać nie zauważonym przez sąsiadów.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN7522Nocleg pod malutką dzwonnicą, fajne miejsce, silny nocny wiatr rewelacyjnie rozganiał próbujące mnie ugryźć owady.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN7627Wymarzyłem sobie nocleg pod wiatrakiem ale gdy przyszło do rozłożenia śpiwora to zacząłem się bać, że to wielkie śmigło mogłoby spaść na mnie, więc wdrapałem się na dach mikro budowli wciągając ze sobą rower, było mi tak dobrze, że na tak małej powierzchni 4mkw spędziłem ok 12 godzin, miałem wrażenie jakbym nocował na Marsie i bardzo mi się to podobało, z tęsknotą opuszczałem to miejsce.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN7744Pewnie przydrożna wodociągownia, śpiwór na krawędzi o wysokości ok 3m, jak było już ciemno jakiś samochód przejeżdżając zauważył mnie i cofną się ustawaiając światła samochodu na wprost mnie, czyli dzikusa pompującego materac zachowującego się tak, jakby chciał każdemu dać znać, że jego jest ten kawałek betonu, jakby to co robi było czymś naturalnym, jakby dzicz była dla niego czymś oczywistym, jakby takie noclegi były przeznaczeniem do którego przywykł już swoim ciałem i swoją krwią.
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN7814Wypatrzyłem na szczycie wzgórza kościół z tarasem widokowym i odrazu było oczywistym, że będzie to kolejne miejsce noclegowe, kościoły są fajne bo dużym prawdopodobieństwem jest to, że można znaleźć przy nich kran z wodą, która jest potrzebna do życia jak i do kąpieli po całym dniu zmagania i przygody by zmyć z siebie dziki proch i pył który wtopił się przez pot i łzy w moją tożsamość dzikusa.
 
 
 
 
 
 
 
PORTUGALIA 2010
 
Resize of DSCN8288Nocleg na plaży, na podeście budki ratownika, szczęściem było znaleźć napompowany materac kąpielowy gwarantujący miękki sen, niestety duży wilgotny wiatr od strony morza nie dawał komfortu a o 4 nad ranem plażowy traktor dał mi do zrozumienia, że czas ruszyć w drogę nawet pomomo ciemności.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN8290To było tylko dosypianie nocy na drewnianej kładce, rano promienia słońca tak mnie rozpieściły że nie chciałem opuszczać śpiwora nawet pomimo 10:00 godziny i kręcących się turystów.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN8356Byłem już tak wykończony, że było mi obojętnie gdzie będę spał byleby już się położyć - środek dziczy który dał mi poznać, że dzicz jest wielka ale i to jest częścią przygody, jak przeżyłem coś takiego to wiedziałem, że później może być już tylko łatwiej.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN8664Na zdjęciu tego nie widać ale to był jeden z najwygodniejszych noclegów, niezamieszkany apartamentowiec, obok basen no i łóżka wystawione plastikowo-materiałowe - miejscowość LUZ, apartament nr 23.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN8532Wysokie klify, silny wilgotny wiatr od strony oceanu, zatrzymałem się we wnęce murowanej z dala od cywilizacji, to taki nocleg na końcu świata.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
aljezur_csSzukałem noclegu pod szkołą, później próbowałem spać na skarpie pod zamkiem na drewnianej ławce na której było za twardo więc ruszyłem w kierunku boiska i właśnie tam kolejny nocleg przyszło mi spędzić, na mięciutkiej sztucznej murawie boiska, w nocy zimno 10st, rower ukryłem w krzakach gdyż boisko było ogrodzone wysoką siatką którą musiałem pokonać wspinaczką i przeskokiem.
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN8679Schodami na górę, punkt obserwacyjny dla tych co lubia oglądać ptaki, widok naprawdę był fajny, 3 krzesła wewnątrz i kawałek podłogi, w sam raz by uczynić z niej łóżko, niesamowita atmosfera, poczucie gościnności i bycia jak u siebie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
KRETA 2011
 
Resize of DSCN9840Miałem nocować w malutkiej kapliczce ale było tam gorąco no i troszkę nie wypadało ale obok znalazłem przy głównej trasie E-75 pomiszczenie z płyt, okazało się, że jest nawet łóżko, mikro stoliczek ze świecami które dawały niesamowity nastrój, w nocy dzwięki fal roztrzaskających się o skały.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN9923Budynek albo już opuszczony albo w stanie surowym, wybrałem pokój w którym było najchłodniej, patrząc w gwiazdy uśmiechałem sie do siebie i do tego co wyprawiam w swoim życiu.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN0002Wszedłem z rowerem po schodach na dach zamieszkanego budynku by mieć niesamowity nocny widak na całą wioskę w dolinie, szczekanie psów, beczenie owiec, cykady były moją kołysanką.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN0150Uciekałem przed nagłym wieczornym deszczem, co to jest ? nie wiem ale miejsce na nocleg z pewnością zawierąjace 100% oryginalności, budynek nazwałem białą szpulką bo na zewnątrz posiadał balkonowe pierścienie na których miałem spać ale z powodu deszczu nocowałem w środku, działka była zasiatkowana przykręcona drutem co wskazywało, że nie powinno być tam nikogo, widok na dolinę i odległe morze.
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN0268Pomiędzy górami z dala od morza, pośrodku dziczy. Znaleziony przy kapliczce kawałek posadzki betonowej i to wystarczyło by być szczęściarzem obdarowanym miejscem na nocleg pod gwiazdami, rano “zaatakowały” mnie dwa psy jak byłem jeszcze w śpiworze, nóż był pod ręką na takie ewentualności ale odpuściłem dając im swoją ignorancję więc to uciszyło ich szczekanie
 
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN0300Nocleg na cmentarzu... Nie miałem zamiaru tu nocować tylko zaczerpnąć wodę do picia i się wykąpać ale nie miałem już siły szukać jakiegoś innego miejsca na nocleg. Zapytałem pochowanych tu ludzi czy mnie przyjmą? Ich otwartośc i gościnność okazała się ogromna. Wdrapałem się na dach ze śpiworem, rower obok grobów, furtkę do cmentarza zamknąłem zapięciem do roweru.
 
 
 
 
 
 
 
Resize of DSCN0343Jechałem expresówką E-75, gdy nastała już noc i zmęczenie dało o sobie znać zatrzymałem się w nocy przy stacji benzynowej, obok była kapliczka i na zewnątrz posadzka z betonu na kórej przeleżałem 4 godziny, niestey jakiś smród i częste dzwięki samochodów kazały mi ruszyć w drogę o 1:00 w nocy szukać bardziej spokojnego noclegu, niestety pozostawiłem tu niepsotrzeżenie myśliwski nóż, po godzinie jazdy w nocy dojechałem do miejsca pierwszego noclegu, miejsce okazało się wolne, więc pozostałem na nocleg, ponownie rozpaliłem świeczkę co wywołało niesamowity nastrój.
 
 
 
 
Na koniec pozostaje mi tylko przytoczyć słowa piosenki “long Nights” z filmu “INTO THE WILD”
 
LONG NIGHTS
 
Have no fear
For when I'm alone
I'll be better off than I was before
 
    I've got this light
    I'll be around to grow
    Who I was before
    I cannot recall
 
Long nights allow me to feel...
I'm falling...I am falling
The lights go out
Let me feel
I'm falling
I am falling safely to the ground
Ah...
 
    I'll take this soul that's inside me now
    Like a brand new friend
    I'll forever know
 
I've got this light
And the will to show
I will always be better than before
 
    Long nights allow me to feel...
    I'm falling...I am falling
    The lights go out
    Let me feel
    I'm falling
    I am falling safely to the ground